Szkoła Podstawowa nr 2 im. Fryderyka Chopina w Małkini Górnej

Nie zawsze wynik daje zadowolenie

7 grudnia 2025
Od początku istnienia imprezy, nasz klub bierze udział w Memoriale Bożeny Markiewicz, dziś zakończyła się 5 edycja tego bardzo dobrze zorganizowanego wydarzenia, trwającego 3 dni w Mareckim Centrum Edukacyjno- Sportowym na ul. Wspólnej 10. Dużym atutem były, obok świetnego obiektu, bardzo dobre warunki żywieniowo- noclegowe oraz wysoki poziom sportowy.
Nasz pierwszy zespół czyli młodziczka rocznik 2011/2012 właśnie zakończył zmagania w wydarzeniu sportowym na które zarezerwowaliśmy sobie miejsce już rok temu. Udział w turnieju miał na celu założenia szkoleniowe oraz integracyjne.
Od 5 lat trenujące ze sobą nasze dziewczęta, na zakończenie kariery w naszym UKS-ie mają zawsze obiecane kilka imprez trzydniowych, wyjazdowych. W listopadzie były na Zielonka CUP a w grudniu na memoriale. Z założeń szkoleniowych celem było, głównie ogrywanie dziewcząt, które mniej grały w lidze. Był czas i pora na to i z tego możemy być zadowolone. Personalnie powiem, że chodziło mi tu głównie o Patrycję Brzozowską, która wskoczyła do pierwszego składu w miejsce jednej z liderek, Nikoli Malarskiej gdyż ta grała z Kadrą Mazowsza na tej imprezie. Patrycja z meczu na mecz notowała progres, tylko w dwóch na 8 meczów nie rzuciła żadnej bramki. Również zadania defensywne jej nie przerastały. Było kilka błędów, kto ich nie robi, ale ogólnie zadanie wykonane. W pierwszej połowie Magda Żach dostawała pozycję skrzydłowej, z którego to zadania wywiązywała się nadzwyczaj dobrze, w ostatnim meczu rzucając 6 bramek a w sumie miała ich na koncie 19! Muszę pochwalić Izę Adamczyk tak w ataku jak i obronie. Ona dawała zastępstwo umęczonej do granic, naszej kapitance Gabrysi Pacuszce, która dwojąc się i trojąc w pewnych momentach meczów prosiła o wsparcie, osobiście bądź sama podejmowałam decyzję widząc, że „duch ochoczy ale ciało słabe” ????. W meczu z Agrykolą, ciężki bój, Iza ponad 5 minut trzymała wynik i drużynę w ryzach na środku rozegrania. Wyraźny progres zanotowały również siostry Skorek, które coraz pewniej czują się wśród starszych przeciwniczek. Na swojej pozycji Hela Kozłowska, nie dawała przeciwniczkom pola, gra ona coraz lepiej w obronie a co do zdobyczy bramkowych, protokół mówi 9. Nasz Wielki Mały Człowiek czyli Agatka Rostkowska dawała lekcję jak biegać do kontrataku, czytała grę i znajdowała się nie wiedzieć kiedy na środku boiska w drodze do bramki przeciwnika. Nie zawsze ten rajd był zwieńczony sukcesem ale timeing imponował. Nasze bramkarki, dynamiczna Lena Kaczyńska i spokojna Ola Wójtowicz, każda to inny sposób i charakter pracy w bramce, nie pozwalały piłce wpaść do siatki, z większą lub mniejszą skutecznością dawały radę wykonać to zadanie. Nikola Pasztaleniec, potrzebowałaby chyba więcej gry, bo gdy złapała rytm to droga piłki z prawego skrzydła prowadziła prosto na długi róg bramki przeciwnika. W sumie w 8 meczach było to 14 bramek od naszej pierwszej leworęcznej. Klaudia Przepióra dawała zmianę Nikoli, starała się i wprowadzała w życie uwagi trenera. Każdy turniej wnosi wiele do zasobów osobistych zawodniczek. Każda minuta na boisku to wzbogacanie bagażu doświadczeń, dodawanie sobie pewności siebie i samozadowolenie, z własnej ciężkiej pracy. Wynikowo nie był to nasz najlepszy turniej. Na 9 zespołów, 7 było dość wyrównane. Przegrywałyśmy jedną, dwiema czy trzema bramkami. Miałyśmy dość stabilne mecze, bez sinusoidy co świadczy o poziomie, jaki mam nadzieję zaprezentujemy już za tydzień na naszym parkiecie podczas 11 Turnieju Mikołajkowego. Z 8 meczów 2 wygrywamy a 6 przegrywamy, zajmując ostatecznie VII miejsce, wygrała wyraźnie Kadra Mazowsza z małkińskim wkładem do wyniku. Na zakończenie dodam, że nasza kadrowiczka Nikola Malarska, która znalazła się w ścisłej 16-stce mazowieckiej, jest w tej ekipie zauważana, zdobywa bramki i pięknie biega do kontrataku. Trenerka ma o niej bardzo dobre zdanie ????.
Najlepszą zawodniczką w naszym zespole została wybrana Gabrysia Pacuszka, która rzuciła 26 bramek, miała wiele asyst a w obronie wyłuskiwała piłkę, która trafiała często do ataku szybkiego. Stała na straży defensywy i nią dyrygowała wytrawnie.
Dziękuję dziewczętom za wkład w ten dość wymagający turniej (ciężkie 5 meczów w sobotę, czas to 2x12 minut) i życzę sukcesów podczas zawodów międzypowiatowych, które odbędą się 9 grudnia (wtorek) na naszym parkiecie.
 
Autor: Opiekun p. Agata Rostkowska

Galeria

  • Powiększ zdjęcie
  • Powiększ zdjęcie